Analiza konkurencji w social media - jak ją zrobić
Analiza konkurencji w social media odpowiada na proste pytanie: co robi firma obok, że ma więcej komentarzy albo tańsze kliknięcie. Daje punkt odniesienia - bez niego trudno ocenić, czy Twoje 200 wyświetleń rolki to sukces, czy porażka. Kopiowanie cudzych pomysłów jeden do jednego rzadko działa, bo różni się grupa odbiorców i budżet, ale sama obserwacja pokazuje, które kierunki w ogóle warto testować. Dobra wiadomość jest taka, że do startu wystarczą dwa darmowe narzędzia Mety i godzina raz w miesiącu.
Od czego zacząć analizę konkurencji w social media
Zanim otworzysz jakiekolwiek narzędzie, wypisz od trzech do pięciu firm, które realnie walczą o tego samego klienta co Ty - niekoniecznie największych graczy w branży. Lokalna cukiernia powinna patrzeć na inną cukiernię w promieniu kilku kilometrów, a nie na ogólnopolską sieć z zupełnie innym budżetem. Do każdej firmy dopisz jedno pytanie, na które chcesz znaleźć odpowiedź: ile publikuje w tygodniu, jaki format przeważa, czy w ogóle płaci za reklamę. Bez konkretnego pytania analiza konkurencji w social media zamienia się w bezcelowe przewijanie feedu.
Zapisuj wnioski w jednym arkuszu, z kolumnami na firmę, kanał, częstotliwość i przykładowy post, który zebrał najwięcej reakcji. Wracaj do niego raz w miesiącu, a nie raz w roku - trendy w formatach zmieniają się szybciej niż strategia Twojej firmy.
Warto też rozróżnić dwa rodzaje konkurencji, bo obie grupy mówią co innego. Konkurencja bezpośrednia - firma z tej samej branży i tego samego miasta czy regionu - pokazuje, jak wygląda lokalny standard: ile postów tygodniowo, jaki ton, czy w ogóle jest obecna na danym kanale. Konkurencja aspiracyjna - większy gracz, niekoniecznie z tej samej branży, którego social media po prostu podziwiasz - pokazuje sufit możliwości, do którego można dążyć, gdy zespół i budżet urosną. Obie warto śledzić osobno, bo mieszanie ich w jednym zestawieniu zaciera to, co realnie jest do skopiowania już teraz.
Meta Ad Library: darmowy podgląd reklam konkurencji
Jeśli chcesz wiedzieć, czy konkurencja w ogóle płaci za reklamę, wejdź na facebook.com/ads/library. To publiczna, bezpłatna baza wszystkich aktywnych i archiwalnych reklam wyświetlanych przez Meta - nie musisz mieć konta na Facebooku ani być zalogowany, żeby z niej korzystać. Wybierz Polskę jako kraj, kategorię “Wszystkie reklamy” i wpisz nazwę firmy w wyszukiwarce.
Zobaczysz nie tylko aktualnie wyświetlane kreacje, ale i te sprzed miesięcy - w Unii Europejskiej nieaktywne reklamy są archiwizowane w bibliotece przez rok od ostatniego wyświetlenia, co wynika z unijnych przepisów o przejrzystości reklam politycznych i społecznych rozszerzonych na wszystkie kampanie (Akt o usługach cyfrowych, DSA). To realny wgląd w to, jak długo konkurent testuje daną kreację, zanim ją wymieni - jeśli ta sama grafika wisi od trzech miesięcy, prawdopodobnie się zwraca.
Przy okazji sprawdzasz też format: czy konkurencja stawia na wideo, karuzele czy pojedyncze zdjęcia, i jakie hasła powtarzają się w treści reklamy. To gotowa lista rzeczy do przetestowania we własnych kampaniach, opisana szerzej w tekście o reklamie na Facebooku dla małej firmy.
Analiza porównawcza w Meta Business Suite
Drugie darmowe narzędzie znajduje się tam, gdzie już zarządzasz swoim profilem. W Meta Business Suite wejdź w zakładkę Statystyki, a następnie Analiza porównawcza - funkcja pozwala zestawić wyniki Twojej strony z podobnymi firmami z tej samej kategorii albo dodać konkretne konta konkurencji do porównania obok siebie. Widzisz tempo wzrostu obserwujących i poziom zaangażowania, bez konieczności instalowania czegokolwiek.
To narzędzie ma jedno ograniczenie: pokazuje tylko dane zbiorcze, nie pojedyncze posty konkurenta z liczbą reakcji. Dlatego łączy się je z ręcznym przeglądem profilu - zajrzyj na stronę konkurenta raz w miesiącu i zanotuj, który post wystrzelił i dlaczego. Jeśli szukasz gotowego schematu takiego przeglądu, wykorzystaj checklistę z tekstu o audycie firmowego profilu po kwartale - te same punkty kontrolne działają przy analizie cudzego profilu.
Co obserwować poza samymi liczbami
Analiza konkurencji w social media nie kończy się na frekwencji publikowania. Zwróć uwagę na cztery rzeczy, które trudniej zmierzyć narzędziem, ale łatwo zauważyć gołym okiem:
- Ton komunikacji - czy firma pisze formalnie, czy żartuje w komentarzach, czy odpowiada na negatywne opinie publicznie.
- Mix formatów - proporcja rolek, karuzeli, zdjęć i relacji, i to, który format pojawia się najczęściej w ostatnim miesiącu.
- Reakcja społeczności - czy pod postami toczy się dyskusja, czy komentarze to głównie emotikony, co mówi o realnym zaangażowaniu, a nie tylko zasięgu.
- Oferta w linku bio i w opisie strony - jakie wezwanie do działania konkurencja stawia na pierwszym miejscu, bo to zdradza, na czym najbardziej im zależy w danym kwartale.
Te obserwacje trudno wrzucić w tabelkę, ale to one najczęściej podsuwają konkretny pomysł na test we własnym kanale - nowy format, inny ton odpowiedzi na komentarze albo prostsze wezwanie do działania w bio.
Jak zamienić analizę konkurencji w decyzje
Analiza bez wniosków to strata czasu. Po każdym przeglądzie zapisz maksymalnie trzy rzeczy do przetestowania w kolejnym miesiącu - nie dziesięć, bo tyle i tak nie wdrożysz. Jeśli konkurent zaczął publikować częściej i zaczęły mu rosnąć zasięgi, sprawdź, czy to zbieg okoliczności, patrząc na jego wyniki jeszcze raz za miesiąc, zanim zmienisz własny harmonogram. Jedna dobra passa to jeszcze nie trend.
Wyniki analizy warto też skonfrontować z własnymi liczbami z tego samego okresu - wskaźniki, na które patrzeć, opisaliśmy w tekście o raportowaniu zasięgu i zaangażowania. Dopiero zestawienie obu stron - co robi konkurencja i jak reaguje Twoja społeczność - pokazuje, czy warto kopiować dany ruch, czy raczej trzymać się swojego kursu.
Najczęściej zadawane pytania
Jak sprawdzić reklamy konkurencji na Facebooku i Instagramie?
Wejdź na facebook.com/ads/library, wybierz Polskę jako kraj i wpisz nazwę firmy - narzędzie jest darmowe i nie wymaga logowania. W Unii Europejskiej nieaktywne reklamy są archiwizowane w bibliotece przez rok od ostatniego wyświetlenia, więc widać też kampanie, które już się skończyły.
Ile firm warto uwzględnić w analizie konkurencji w social media?
Wystarczą trzy do pięciu firm, które realnie konkurują z Tobą o tego samego klienta, a nie po prostu działają w tej samej branży. Większa lista rozmywa wnioski i sprawia, że analiza zajmuje godziny zamiast minut.
Czy do analizy konkurencji w social media trzeba płacić za narzędzia?
Nie - Meta Ad Library i funkcja analizy porównawczej w Meta Business Suite są bezpłatne i wystarczają małej firmie do regularnego monitoringu. Płatne narzędzia analityczne przydają się dopiero przy śledzeniu kilkunastu kont naraz.