Newsletter na LinkedIn dla firmy: jak zacząć
Newsletter na LinkedIn dla firmy pozwala publikować dłuższe, cykliczne materiały i budować listę subskrybentów bez opuszczania platformy. Po wydaniu nowego artykułu zapisane osoby dostają powiadomienie, zależnie od swoich ustawień także e-mail. Ten format ma sens dla MŚP, które potrafi regularnie wyjaśniać problemy klientów, komentować zmiany w branży albo pokazywać wnioski z realizacji. Poniżej znajdziesz wymagania, konfigurację, plan pierwszych wydań i prosty sposób oceny wyników.
Zanim zaczniesz, uporządkuj podstawy profilu firmowego na LinkedIn. Newsletter publikowany przez nieuzupełnioną stronę z przypadkowym opisem i starym logo będzie miał słabszy punkt startowy, nawet jeśli sam artykuł jest dobry.
Newsletter na LinkedIn dla firmy: wymagania i możliwości
Newsletter może utworzyć superadministrator albo administrator treści strony. Według oficjalnych kryteriów LinkedIn strona z ponad 150 obserwującymi kwalifikuje się do oceny dostępu. Platforma bierze też pod uwagę niedawne publikowanie oryginalnych treści oraz historię przestrzegania Professional Community Policies. Samo przekroczenie progu nie daje więc bezwarunkowej gwarancji, że przycisk pojawi się od razu.
Jeżeli w widoku administratora nie widzisz opcji „Utwórz newsletter”, najpierw publikuj własne posty i artykuły oraz rozwijaj właściwą grupę obserwujących. Nie próbuj nadrabiać liczby przypadkowymi zaproszeniami. Dla lokalnego biura rachunkowego 180 właścicieli małych firm stanowi lepszą bazę niż kilka tysięcy osób spoza rynku.
LinkedIn pozwala utworzyć do pięciu newsletterów i dowolną liczbę wydań w każdym z nich. Mała firma zwykle powinna zacząć od jednego. Kilka serii dzieli czas redakcyjny i utrudnia utrzymanie obiecanej częstotliwości.
Wybierz temat, który wystarczy na sześć wydań
Temat powinien być węższy od całej działalności firmy i wystarczająco pojemny na serię. „Marketing” jest zbyt szeroki. „Jak sklepy internetowe ograniczają zwroty” daje jasną obietnicę, konkretną publiczność i wiele możliwych odcinków. Producent może omawiać dobór materiałów, firma IT bezpieczeństwo danych, a doradca podatkowy zmiany ważne dla jednej grupy przedsiębiorców.
Przed utworzeniem newslettera wypisz sześć roboczych tytułów. Jeżeli po trzecim zaczynasz powtarzać ten sam pomysł, zawęź odbiorcę albo zmień perspektywę. Tematy możesz sprawdzić przez rozmowy handlowe, pytania z obsługi klienta oraz analizę konkurencji w social media. Przyglądaj się lukom: często zadawane pytanie bez rzetelnej odpowiedzi jest lepszym początkiem niż kopiowanie popularnego cyklu konkurenta.
Ustal też jedną korzyść dla czytelnika. Może nią być krótszy czas wdrożenia, mniejsze ryzyko błędu albo lepsze przygotowanie do zakupu. Wpisz ją w opis newslettera prostym zdaniem, razem z planowaną częstotliwością. Dla małego zespołu bezpieczny rytm to wydanie co dwa tygodnie lub raz w miesiącu.
Pierwsze trzy wydania ułóż jako krótką ścieżkę. W pierwszym nazwij problem i daj czytelnikowi narzędzie do samodzielnej diagnozy. W drugim pokaż proces rozwiązania na konkretnym przykładzie. W trzecim odpowiedz na najczęstsze pytania, które pojawiły się pod wcześniejszymi artykułami. Taka kolejność pozwala od początku połączyć wiedzę firmy z informacją zwrotną od odbiorców.
Przypisz też odpowiedzialność za każdy etap: ekspert dostarcza materiał, redaktor porządkuje tekst, a administrator strony publikuje i odpowiada na komentarze. W mikrofirmie wszystkie role może pełnić jedna osoba, ale warto rozdzielić je w kalendarzu. Godzina na rozmowę z ekspertem, osobny blok na redakcję i termin akceptacji zmniejszają ryzyko, że wydanie utknie w szkicach dzień przed zapowiedzianą datą.
Jak utworzyć i opublikować pierwsze wydanie
W widoku administratora strony wybierz „Utwórz”, następnie „Utwórz newsletter”. Dodaj nazwę, opis, częstotliwość oraz kwadratowe logo serii. Nazwa powinna od razu mówić, dla kogo jest materiał i czego dotyczy, na przykład „E-commerce bez kosztownych zwrotów”. Nazwa firmy może znaleźć się w opisie i identyfikacji wizualnej.
Po zapisaniu ustawień przygotuj pierwszy artykuł. Zgodnie z instrukcją tworzenia newslettera LinkedIn publikacja pierwszego wydania automatycznie tworzy publiczną stronę serii z opisem, informacjami o firmie i archiwum artykułów. Stronę można czytać bez logowania, choć subskrypcja i udostępnianie wymagają zalogowania.
Po pierwszej publikacji obserwujący stronę otrzymują zaproszenie do subskrypcji. Wykorzystaj ten moment na dopracowane wydanie otwierające, a nie krótką zapowiedź. Czytelnik powinien dostać kompletną odpowiedź i od razu zrozumieć, czego może oczekiwać w kolejnych tygodniach.
Jak napisać wydanie, które prowadzi do działania
Każdy artykuł oprzyj na jednym problemie. Zacznij od odpowiedzi lub rekomendacji, potem pokaż kroki, przykład i ograniczenia. Wydanie o błędach na fakturach może zawierać listę kontrolną, przykład korekty i informację, kiedy potrzebna jest konsultacja. Materiał będzie łatwiejszy do zapisania i przekazania współpracownikowi niż ogólny komentarz branżowy.
Korzystaj z wiedzy wewnątrz firmy: pytań z rozmów sprzedażowych, wniosków serwisu, zdjęć procesu i krótkich wypowiedzi specjalistów. Za zgodą autora możesz też wykorzystać doświadczenie klienta, stosując zasady opisane przy UGC w social media. Anonimizuj dane i nie publikuj szczegółów projektu, których klient nie zatwierdził.
Do każdego wydania przygotuj osobny tytuł i grafikę okładkową. Tytuł powinien obiecywać konkretny rezultat, na przykład „7 pól umowy, które sprawdzamy przed wdrożeniem”. Po publikacji dodaj w poście wprowadzającym dwa zdania kontekstu i pytanie, na które odbiorcy mogą odpowiedzieć w komentarzu. Jeden cel na wydanie wystarczy: komentarz, zapis na konsultację, pobranie listy albo przejście do pełnego studium przypadku.
Przed kliknięciem „Opublikuj” sprawdź podgląd na telefonie, działanie linków, podpisy pod grafikami i zgodność danych liczbowych ze źródłami. Poproś drugą osobę o przeczytanie tytułu oraz pierwszych dwóch akapitów. W tym miejscu najłatwiej wychwycić skrót myślowy, który dla eksperta jest oczywisty, a dla klienta pozostaje niezrozumiały.
Co mierzyć po trzech wydaniach
Nie oceniaj serii po samych reakcjach pod postem. Panel newslettera pokazuje wyświetlenia artykułów, nowych subskrybentów i zaangażowania, a także demografię odbiorców według stanowisk, firm, wielkości firm, poziomu seniority i lokalizacji. Dla każdego artykułu dostępne są również liczba wysłanych wiadomości e-mail i szacowany współczynnik ich otwarć.
Po trzech wydaniach porównaj trzy rzeczy: jaki temat przyciągnął najwięcej nowych subskrypcji, który artykuł został faktycznie otwarty oraz czy profil odbiorców odpowiada klientom firmy. Sto wyświetleń od osób decyzyjnych w twojej branży może mieć większą wartość niż tysiąc przypadkowych wejść.
Testuj jedną zmianę naraz: temat, konstrukcję tytułu, okładkę albo wezwanie do działania. Zapisuj wynik po tym samym czasie od publikacji, na przykład po siedmiu dniach. Metodę porównywania pojedynczych elementów znajdziesz w poradniku o testach A/B w social media. Po kwartale zostaw dwa najmocniejsze typy tematów, popraw słabszy element i zaplanuj kolejne sześć wydań na podstawie danych, pytań klientów oraz możliwości zespołu.
Najczęściej zadawane pytania
Czy newsletter na LinkedIn dla firmy jest bezpłatny?
Tak, utworzenie i publikowanie newslettera na stronie firmowej nie wymaga płatnego planu. Strona musi jednak spełniać kryteria dostępu LinkedIn, a osoba publikująca potrzebuje roli superadministratora lub administratora treści.
Ilu obserwujących potrzeba, aby utworzyć newsletter strony?
Strona z ponad 150 obserwującymi kwalifikuje się do oceny dostępu. LinkedIn sprawdza też, czy publikuje oryginalne treści i przestrzega zasad społeczności.
Jak często publikować newsletter na LinkedIn?
Dla małej firmy rozsądnym początkiem jest jedno wydanie co dwa tygodnie lub raz w miesiącu. Wybierz rytm, który utrzymasz przez co najmniej trzy miesiące, i podaj go odbiorcom w opisie newslettera.